CHŁOSTA
Barzin podnosi wzrok na kata.
Zostały tylko 3 baty i będzie mógł wrócić do domu.
Wsród gapiów rozchodzi się szept:
“Barzin znowu wyprowadził psa na spacer”.
Że co? Że jak? – zapytasz, drogi czytelniku.
Właśnie tak.
Taki jest psi los w Iranie.
A raczej – los psów i ich właścicieli.
PIES- ZABRONIĆ, ŚCIGAĆ, UKARAĆ!
W 19 miastach Iranu obowiązuje zakaz wyprowadzania psów.
Oficjalnie z powodów sanitarnych i kulturowych.
Nieoficjalnie – bo pies to symbol „zgniłego Zachodu”.
Policja (nomen omen kolokwialnie, dosyć nieładnie, nazywana w Polsce “psami”) węszy, gmera, a jak wywęszy i wygmera to wyciąga konsekwencje (co najmniej mandat).
Mimo zakazów, właściciele psów nie rezygnują.
Przemykają nocami, wraz ze swoimi czworonożnymi przyjaciółmi, wąskimi, słabo oświetlonymi uliczkami, byle tylko nie dać się złapać.
Jeżeli, o zgrozo, przyjdzie im do głowy pomysł przewozu psa autem (czego dotyczy inny zakaz), to też muszą mieć się na baczności (najlepiej przykryć psa kocem i poprosić go, żeby nie szczekał).
CO W KOŃCU Z TYM BATOŻENIEM?
To jeszcze nie rzeczywistość.
Na razie.
Ale pomysł chłosty, jako kary za wyprowadzanie psa, był naprawdę rozważany.
Nie zdziwmy się zatem, jak pewnego dnia, Barzinowi rzeczywiście zostaną wymierzone baty.
Wszystko to dzieje się tu i teraz.
I choć te zakazy brzmią jak ponury żart, są realiami, z którymi mierzą się Irańczycy.
Daj znać, jeżeli chcecz więcej takich ciekawostek!
Do następnego. 😊


